Historia głośnika
Przekazywanie informacji za pomocą dźwięku to jedna z najbardziej pierwotnych form komunikacji. Nic dziwnego, że gdy ludzie zaczęli skupiać się w coraz liczniejszych społecznościach, pojawiła się paląca potrzeba znalezienia sposobów na jego wzmocnienie. Wbrew pozorom już w starożytności radzono sobie z tym problemem zaskakująco dobrze. Szybko odkryto, że odpowiednie ukształtowanie przestrzeni pozwala przenosić dźwięk na znaczne odległości – znakomitym tego przykładem jest architektura antycznych teatrów, z Koloseum na czele.

Współcześnie kwestię przekazywania dźwięku rozwiązują głośniki, które są wręcz wszechobecne. Znajdziemy je przecież nie tylko w operach, klubach czy na koncertach, ale także w telefonach, słuchawkach, a coraz częściej nawet w lodówkach i pralkach. Mimo tak powszechnej obecności mało kto zdaje sobie sprawę, że ten wynalazek towarzyszy nam stosunkowo krótko i od momentu powstania w zasadzie niewiele się zmienił.

Pierwsze formy głośnika – “głośnik” w telefonie i aerofon
Głośniki w znanej nam formie są na tyle prostą i udaną konstrukcją, że ich podstawowe elementy niemal nie zmieniły się od lat dwudziestych XX wieku. W gruncie rzeczy prawie każdy słyszał o cewce i membranie oraz ma przynajmniej ogólne pojęcie o roli, jaką odgrywają w odtwarzaniu dźwięku.
Zanim jednak opatentowano właśnie taki sposób generowania ciśnienia akustycznego, ludzie próbowali bardzo różnych rozwiązań, co zapoczątkował Johann Reis w 1861 roku. Jego wynalazek, który był właściwie pierwszym prototypem głośnika elektrycznego, jednak jakość odtwarzanego przezeń dźwięku była niedostateczna.
Dopiero Alexander Graham Bell w roku 1876, zdołał ulepszyć wynalazek bazując na pracach Reisa, dzięki czemu dało się rozumieć przekazywaną przez niego ludzką mowę.
Mniej więcej w tym samym czasie trwały też prace nad sposobami nagłośnienia dźwięku dla większych grup odbiorców – pionierem na tym polu był Thomas Edison. W 1878 roku opatentował urządzenie nazwane aerofonem, które wzmacniało ludzki głos z wykorzystaniem sprężonego powietrza.
Auxetophone – pierwsze urządzenie uznawane za głośnik?
Jak to w przypadku wielkich odkryć bywa, ich historia często bywa rozmywana przez spory międzyludzkie. Z pewnością jednak można stwierdzić, że pierwszy publicznie usłyszany dźwięk z głośnika zawdzięczamy wynalazkowi Horacego Shorta.
Choć jego nazwisko kojarzy się głównie z awiacją, to właśnie on udoskonalił wynalazek Edisona na tyle, że możliwe stały się publiczne demonstracje. W 1900 roku auxetophone zaprezentowano szerokiej publiczności w Paryżu – z wieży Eiffla odtwarzano za jego pomocą arie operowe.
Podaje się, że dźwięk słyszalny był w całym Paryżu, a w zapiskach auxetophone określano mianem “artykułującej syreny”. W źródłach pojawia się również informacja o urządzeniu nazywanym gourdaphone, prawdopodobnie będący tym samym urządzeniem co auxetophone.
Nieporozumienie wynika prawdopodobnie z dziennikarskiej pomyłki, której sprostowanie ukazało się w angielskiej gazecie Daily News z 4 sierpnia 1900 roku. Warto również wspomnieć, że choć auxetophone rzeczywiście spotkał się z ciepłym przyjęciem to miał on kilka dość podstawowych wad. Przede wszystkim jakość przekazywanego dźwięku nie była całkowicie zadowalająca, a urządzenie nie radziło sobie z cichym odtwarzaniem dźwięku.

Pierwsze głośniki elektryczne
Początek XX wieku to bez wątpienia era prawdziwego wysypu wynalazków. Nie dziwi więc, że coraz powszechniej dostępną elektryczność próbowano wykorzystać również do budowy urządzeń nagłaśniających.
Za pierwszy głośnik elektryczny uważa się tak zwany diktograf, skonstruowany w 1906 roku przez Millera Hutchinsona i Kelly’ego Turnera. Pierwsze znaczące zastosowanie głośników elektrycznych nastąpiło jednak dopiero w 1912 roku, gdy teatr Olympic w Chicago zdecydował się na nową technologię do wzmacniania dźwięku ze sceny.
Od tego momentu popularność głośników elektrycznych rosła lawinowo – czego dowodem jest rok 1913, kiedy gubernator stanu Oklahoma wygłosił przemówienie do blisko 400 słuchaczy, znajdując się niemal 200 kilometrów od nich.
Choć diktograf uznaje się za protoplastę współczesnych systemów nagłośnieniowych, prawdziwy przełom nastąpił w 1921 roku. Wówczas Chester W. Rice i Edward W. Kellog skonstruowali pierwszy głośnik magnetoelektryczny, wykorzystujący magnes, cewkę i membranę do wytwarzania dźwięku – a więc zasadę działania najbliższą dzisiejszym głośnikom.
Ewolucja głośników w XX wieku
Wraz z rozwojem technologii i rosnącym zapotrzebowaniem na coraz lepszą jakość dźwięku, głośniki ewoluowały, nabierając coraz większej różnorodności. Po przełomowym wynalazku Rice’a i Kelloga kolejne dekady XX wieku przyniosły szereg istotnych innowacji.
Jednym z ważniejszych osiągnięć były głośniki kierunkowe, które zamiast rozpraszać dźwięk na wszystkie strony, koncentrowały go w wybranym kierunku. Umożliwiło to precyzyjne sterowanie strumieniem dźwięku i kierowanie go dokładnie tam, gdzie był potrzebny – co miało ogromne znaczenie w salach koncertowych, kinach i wszędzie tam, gdzie liczyła się dokładność reprodukcji.
Kolejnym istotnym krokiem było pojawienie się głośników basowych, czyli subwooferów, wyspecjalizowanych w odtwarzaniu niskich częstotliwości. Dzięki nim systemy audio stały się znacznie bardziej kompletne, oferując pełniejsze spektrum brzmienia z mocnymi, głębokimi basami.
Pojawienie się głośników bezprzewodowych i dalsze innowacje w XXI wieku
Również technologia bezprzewodowa odegrała dużą rolę w ewolucji głośników. Głośniki Bluetooth i Wi-Fi umożliwiły przenośność i łatwość obsługi, eliminując konieczność używania kabli. Dzięki temu, głośniki bezprzewodowe zyskały na popularności, stając się powszechnym elementem w wielu domach, urządzeniach przenośnych i systemach audio.
W miarę jak materiały i technologia postępowały, wprowadzano również różne materiały do produkcji membran głośników, takie jak kevlar, włókna węglowe czy polipropylen. Stosowanie tych materiałów pozwoliło na poprawę jakości dźwięku, zwiększenie wytrzymałości i zmniejszenie masy głośników.
